KASIA I DANIEL NA WESOŁO Z BALONAMI

Gdy Kasia poinformowała mnie, że chce sesję narzeczeńską, znając ją od dłuższego czasu, wiedziałam, że to nie będzie standardowa sesja, wiedziałam, że będą myśleć o czymś zabawnym. I tak też było. Było sporo śmiechu, były szpilki i były balony. Myślałam, że miejsca plenerowe w okolicy Kruklanek znam na wylot ale Daniel, narzeczony Kasi, zaskoczył mnie… Pokazali mi fajny pomost nad jeziorem. Pisząc o tym, już mam w głowie fajny pomysł na kolejną sesję ( być może narzeczeńską) , który może uda mi się zrealizować w najbliższym czasie :)